– Panie Andrzeju, a gdyby położył się pan na Szerokiej tak, jakby pan odpoczywał?
– Panie, wszystko jest dla ludzi.
<po chwili>
– Ej, tu jest całkiem wygodnie.

Ku uciesze przechodniów zrobiłem wtedy jedno z ostatnich zdjęć Andrzejowi Langerowi aka Głos Starówki. Czyli komu?

Gdy Maciej zaproponował tę sylwetkę, to palnąłem się w swój zakuty łeb. Przecież taki tekst to oczywista oczywistość i już dawno powinien powstać. Pan Andrzej jest nierozerwalnym elementem toruńskiego Starego Miasta i założę się, że wiele osób ciekawi, kim on jest. Zresztą sam kiedyś napisałem tekst o innej, szczególnej postaci. Mieszkańcom Torunia pan Andrzej jest na pewno znany, szczególnie ze słyszenia. Jeśli chcielibyście bliżej poznać Głos Starówki, przeczytajcie tekst w Tylko Toruń. Albo po prostu z nim porozmawiajcie.

I jeszcze jedno. Za sprawą pana Andrzeja poznałem pub Kredens, więc reklama działa. „I to nie żarty” :)