Na koniec miesiąca jeszcze jeden wpis. Prawie na koniec.

Nic mnie tak nie irytuje, jak spinanie pośladów na koncertach, bo krzątanie po fosie przewidziane jest jedynie na samym początku wydarzenia. Rozumiem to, ale sobie ponarzekam, a co. Szczególnie mnie telepie, gdy zdarzy się koncert z oprawą podobną do występu Dawida Podsiadło (i Curly Heads także). Ponownie w Od Nowie. Nie musicie być fanem Dawida. Sam zresztą nie mam skaryfikacji z jego inicjałami i nie kręcę sobie loków na klacie przed wyjściem z domu. Ale jak jego koncerty są oświetlone… Zdjęcie to jedynie namiastka. Więcej zobaczycie na tylkotorun.pl.

Gdy natomiast mam więcej czasu, to sobie niektóre tematy doświetlę. Tym razem padło na profesora Wojciecha Polaka, nowego felietonistę dwutygodnika Poza Toruń. Profesor był zresztą moim wykładowcą, gdy jeszcze byłem pięknym, młodym studentem, ale nadzwyczaj często nie widywaliśmy się na wykładach.

I na koniec świeżutkie zdjęcia z dzisiejszego Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.