I am text block. Click edit button to change this text. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

69 lat, 149 maratonów i niesamowita energia – tak w skrócie mogę opisać Kazimierza Musiałowskiego, bohatera dzisiejszego wpisu. Maratończyk spod Torunia przygotowuje się do 150. biegu na swoim koronnym dystansie.

Przygotowania

Gdy dowiedziałem się, że Kazimierz organizuje maraton w podtoruńskim Osieku nad Wisłą i sam w nim wystartuje, to wiedziałem, że to znakomity temat do “Poza Toruń”. Od razu się z nim skontaktowałem. Co ciekawe, sam miał zadzwonić do redakcji, żeby nas powiadomić o imprezie.

Zanim zrealizuję jakiś temat, to zazwyczaj mam jakieś wyobrażenie o efektach końcowych. Najczęściej mają one niewiele wspólnego z rzeczywistością. Tym razem postawiłem sobie dwa warunki: złota godzina oraz okolice, gdzie mieszka Kazimierz. Z pogodą bywa różnie, więc od razu zapowiedziałem biegaczowi, że umówimy się kilka godzin przed zdjęciami. I pewnej słonecznej niedzieli dotarłem o 18:30 do Smogorzewca na ulicę The Beatles, gdzie zaczęliśmy fotograficzną rozgrzewkę.

Fotografia portretowa w plenerze. Jak zrobiliśmy zdjęcia?

Miejsce to nie jest przypadkowe, bo Kazimierz właśnie tutaj zaczyna swoje treningi po obrowskich ścieżkach. Trzeba było się streszczać, bo słońce z minuty chyliło się ku zachodowi. Stamtąd pojechaliśmy nad jezioro w Osieku, żeby spróbować kilku kadrów z pomostem i taflą wody w rolach głównych. Wszystkie zdjęcia wykonałem duetem Nikona D610 i 24-70. Świeciłem Atlasem 600 ze stajni Quadralite’a na pełnej lub prawie pełnej mocy. Za modyfikator posłużył softbox Flex 120 (też Quadralite’a).

Na Instagramie możecie zobaczyć uproszczony schemat oświetlenia zdjęcia z pomostu. Zwróćcie uwagę na małą głębię ostrości. Dzięki trybowi HSS lampy mogłem sobie pozwolić na krótki czas naświetlania oraz maksymalne otwarcie przysłony.

Po niecałej godzinie słońca już było coraz mniej. Byłem jednak na tyle zadowolony z efektów, że mogliśmy kończyć sesję. Kazimierz na koniec obdarował mnie książkami o bieganiu i The Beatles. Więcej o jego postaci możecie przeczytać w “Poza Toruń”.

Obróbka

Na koniec dwa słowa o obróbce zdjęć. Klasycznie do wszystkich zdjęć wykorzystałem Lightrooma. Na przykładzie zdjęcia z okładki ostatniego numeru “Poza Toruń” pokażę wersje przed i po. W trakcie pracy poza podstawowymi suwakami wykorzystałem także Adjustment Brush i sekcję HSL (Hue, Saturation, Luminance), aby lepiej wyeksponować niebo.

Tym samym zostawiam Was z pozostałymi zdjęciami. Jeśli macie pytania, to śmiało dorzućcie do Pieca.