Zaczniemy od podstawowej rzeczy, czyli rozpoczęcia subskrypcji pakietu Adobe Creative Cloud. Wydawałoby się, że ściągnąć Lightrooma (wersję Classic) można bez problemu. Śledząc jednak różne grupy fotograficzne czy zapytania w wyszukiwarkach, okazuje się, że nie do końca jest to takie oczywiste.

Jak ściągnąć Lightrooma?

129 000 – domyślacie się, do czego odnosi się ta liczba? Oczywiście, że nie, bo jest wyciągnięta z… Google’a. Tyle bowiem wyników uzyskamy, gdy wpiszemy w wyszukiwarkę z Mountain View hasło lightroom za darmo. Sugerowane podobne hasło? Lightroom download chomikuj, lightroom gdzie pobrac, lightroom 6 torrenty. Oczywiście na szczycie pozycjonuje się strona Adobe (organicznie lub wspomagana reklamowo), ale gdy pogrzebiemy, to znalezienie wersji od piratów z Morza Software’owego nie będzie stanowić problemu. Wykorzystywanie pirackiego oprogramowania to jednak nic innego jak zwykła kradzież. Gdy Wam kradną zdjęcia, to jest średnio fajnie, no nie?

Najprostsza odpowiedź z nagłówka: strona Adobe. To najpewniejsze źródło oprogramowania aktualizowanego z poziomu dodatku Adobe Creative Cloud, czyli programu służącego do zarządzania naszym kontem od giganta z San Jose. Naszą przygodę zacznijmy jednak od założenia konta na stronie Adobe w prawym górnym rogu witryny głównej. Zajmie Wam to ok. 27 sekund. W podobnym czasie OSP Dorbozy wykonało pożarnicze ćwiczenie bojowe (tzw. bojówkę) w trakcie gminnych zawodów sportowo-pożarniczych.

Jeśli już potwierdziliśmy w otrzymanym mailu, że my to my, to radzę bez zbędnego szukania udać się do wyboru naszego planu fotograficznego. Oczywiście nie będę stał nad Wami z batem i możecie oddać się lekturze materiałów dotyczących oprogramowania, ale strona Adobe jest dla mnie przeładowana informacjami i nieintuicyjna, więc od razu polecam: https://www.adobe.com/pl/creativecloud/plans.html

Plan dla fotografów

Cztery grupy docelowe, w każdej kilka ofert. Jest z czego wybierać. Jednak nas dzisiaj najbardziej interesuje plan dla fotografów. To bardzo popularna opcja i chyba najkorzystniejsza, jeśli chcemy skupić się tylko na fotografii. W momencie pisania tego tekstu Adobe ma kilka wariantów. W skrócie:

  • LR Classic + LR + PS + 20GB chmury,
  • LR + 1TB chmury,
  • LR Classic + LR + PS + 1TB chmury.

Zauważyliście coś? Lightroom to tak naprawdę dwa produkty: LR Creative Cloud i LR Classic Creative Cloud. Classic to oprogramowanie znane nam od lat z naszych komputerów. Nowa wersja LR CC to produktu bazujący na plikach w chmurze i ułatwiający pracę w konfiguracji komputer-tablet-smartfon. Stąd w planie z LR CC jest 1TB chmury. Z poczucia obowiązku przez chwilę pobawiłem się tym rozwiązaniem, ale obecnie nie ma ono dla mnie uzasadnienia. Tak więc w zgodzie z pierwszym akapitem tego tekstu skupimy się w całym cyklu na klasycznej wersji Lightrooma.

Co do samych planów, ostatni z wymienionych jest dwa razy droższy od reszty i kosztuje ponad 25 euro miesięcznie. Co ciekawe, Adobe strzeliło zabawnego babola, bo ze strony porównawczej planu dla fotografów wynika, że za niespełna 13 euro miesięcznie (ok. 55 zł) możemy mieć Lightrooma, Photoshopa i… 20 TB chmury!

Opłaty co miesiąc czy roczna przedpłata?

Gdy już zdecydowaliście, który wariant wybieracie, trzeba sfinalizować transakcję. Do wyboru macie obciążanie Waszej karty debetowej/kredytowej lub PayPal. Ja wybrałem tę pierwszą opcję i nie było z nią nigdy problemu. Jak pewnie zauważyliście, możecie także wybrać, czy opłaty będą pobierane miesięcznie, czy też opłacicie abonament za rok z góry. Teorię, że zaoszczędzicie przy płatności z góry, skomentuje dla Was sam Władek Kozakiewicz.

W chwili pisania tego tekstu przy rocznej przedpłacie zaoszczędzilibyście… 77 euro centów. Zawsze to pół bochenka chleba oszczędności w skali roku, ale, jak dowiecie się za chwilę, lepiej doliczyć sobie tę kwotę do najbliższej wyceny dla Waszego klienta i ciężko na nią zapracować, bo ta oszałamiająca zniżka może Wam nie wynagrodzić późniejszych strat.

Znacząca różnica pojawia się w przypadku anulowania zamówienia. Nikomu nie życzę, żeby rozstawał się z Lightroomem, ale czasem ludzie decydują się zmienić oprogramowanie lub porzucić fotografię na rzecz normalnej, dobrze płatnej i przewidywalnej pracy, np. hodowania alpak. Jak już wspomniałem, w przypadku planu dla fotografów opłatę można wnosić w dwojaki sposób. W obu przypadkach mamy dwa tygodnie na zrezygnowanie z planu bez ponoszenia kosztów. Po 14 dniach zaczynają się schody.

Przykład 1 – plan roczny z opłatą miesięczną

Na początku stycznia stwierdzasz, że nie możesz żyć bez pakietu Adobe dla fotografów. Wybierasz plan roczny z miesięcznymi opłatami. Zaokrąglimy je do 12 euro za miesiąc. W ostatnim tygodniu czerwca stwierdzasz, że jednak hodowla alpak jest Twoim powołaniem i nie potrzebujesz już subskrypcji Creative Cloud. Rezygnujesz. Z programów możesz korzystać do końca czerwca. Pozostaje nam 6 miesięcy do końca umowy. Przez ten czas powinniśmy zapłacić za korzystanie z pakietu Adobe 72 euro. Skoro z niego zrezygnowaliśmy,  płacimy 36 euro – Adobe pobiera bowiem połowę należnej kwoty pozostałej do końca zobowiązania.

Przykład 2 – plan roczny z przedpłatą

Zaczynasz subskrypcję na początku roku, ale już po 20 dniach stwierdzasz, że alpaki są ciekawsze niż suwaki HSL (suwaki HSL też są spoko i o nich też kiedyś napiszę, bo mam większe pojęcie o nich niż o hodowli alpak). Rezygnujesz. I tu niemiła niespodzianka. Nie odzyskasz pieniędzy, a usługa będzie aktywna do końca roku. Skoro umoczyliśmy juz prawie 150 euro, to może przy okazji Twoje alpaki nauczą się korekcji wad optycznych obiektywów.

Zagadka: którą formę płatności wybierzecie i czemu miesięczną? Pamiętajcie także, aby przed sfinalizowaniem transakcji przeczytać warunki świadczenia usługi. Są one dostępne przed potwierdzeniem danych potrzebnych do płatności. Po co czytać, skoro wszystko napisałem powyżej? Z prostej przyczyny: warunki mogą się zmienić.

Adobe Creative Cloud – one app to rule them all

Wspominałem na początku tego wpisu o aplikacji Creative Cloud. To nasze centrum dowodzenia oprogramowaniem. Pozwala na pobieranie, usuwanie i aktualizowanie wybranego przez nas programu. Dodatkowo zapewnia dostęp do naszej chmury od Adobe, materiałów do nauki, stocka i innych usług pokrewnych. Instalacja powinna Wam pójść bez problemu.

A jeśli korzystamy z dwóch komputerów? To żaden problem. Aplikacje z pakietu CC można zainstalować na dowolnej liczbie komputerów. Sęk w tym, że nasze konto może być aktywowane tylko na dwóch urządzeniach. Złowrogo brzmiąca aktywacja polega… jedynie na zalogowaniu się w aplikacji Adobe Creative Cloud. Dezaktywacja przebiega analogicznie. Można ją przeprowadzić z poziomu WWW na stronie Adobe lub przy uruchamianiu LR/PS. Ważne: mimo że pakiet aktywowaliśmy na dwóch komputerach, to możemy z niego korzystać tylko na jednym.

Podsumowanie

Przyjmijmy za stały punkt programu podsumowanie każdego wpisu, czyli TL;DR. A więc:

  • nie kradnij oprogramowania,
  • pakiet Adobe możesz przetestować za darmo,
  • rejestracja konta zajmie nam kilkadziesiąt sekund,
  • zestaw LR i PS to niecałe 13 euro miesięcznie,
  • opłaty miesięczne są bardziej opłacalne, gdybyśmy zrezygnowali z pakietu,
  • instalujesz na dowolnej liczbie komputerów, logujesz się tylko na dwóch, a jednocześnie korzystasz na jednym urządzeniu,
  • zawsze możesz hodować alpaki.

To koniec. Jeśli ktoś z Was dotrwał aż tutaj, to gratuluję wytrwałości. Obiecuję, że kolejne wpisy będą równie długie. Kolejny z nich będzie dotyczył tego, co naszym oczom ukazuje się po włączeniu Lightrooma, a muszę przyznać, że ja także byłem na początku lekko zdezorientowany. Jeśli macie pytania, skargi, zażalenia lub chcecie mi powiedzieć, że czekacie na więcej, to dorzućcie do Pieca.